Kuchnia Fuerteventury

Kuchnia Fuerteventury (należy do archipelagu Wysp Kanaryjskich) – kiedy będziemy na tej wyspie warto też przywieźć pamiątki kulinarne

Kuchnia Fuerteventury, najstarszej wyspy archipelagu, jest prosta i opiera się na lokalnych produktach znanych mieszkańcom od wieków. Należą do nich przede wszystkim ryby, warzywa, kozie mleko, sery i mięso z tych zwierząt.

Charakterystycznym produktem tutejszej kuchni jest mąka brązowa – ma intensywny smak i specyficzny zapach. „Gofio” przygotowuje się z prażonych zbóż, zwłaszcza jęczmienia, pszenicy, żyta lub kukurydzy, oraz niektórych roślin strączkowych, takich jak fasola i ciecierzyca. W zależności od użytych zbóż ma kolor od żółtego po brązowy. Znana jest od stuleci – wytwarzali ją jeszcze rdzenni mieszkańcy, czyli Guanczowie. Była bardzo ceniona, bo łatwa do zrobienia, pożywna i nieraz ratowała przed głodem. „Gofio” dodaje się niemal do wszystkiego: od chlebów przez zupy, sosy, potrawy z mięsem i rybą po desery, na przykład lody czy musy. Uznawane jest nawet za lekarstwo na przeziębienie. To produkt, który jest obecny w każdym kanaryjskim domu.

Warto wiedzieć, że o Fuerteventurze mówi się, że to wyspa kóz, bowiem rzeczywiście jest ich tutaj mnóstwo. Te zwierzęta nie są wymagające, zjedzą rośliny, które sobie znajdą, a ich dieta ma bezpośredni wpływ na smak mięsa, mleka i oczywiście sera. Najbardziej ceniony „majorero”, wytwarzany jest tylko tutaj, był pierwszym hiszpańskim kozim serem, który uzyskał unijne oznaczenie pochodzenia geograficznego. Może mieć skórkę posmarowaną olejem, natartą papryczką „pimenton” lub „gofio”. Występuje w trzech wariantach: „queso fresco” – świeży, miękki, który jada się 8-20 dni po wyprodukowaniu; „semicurado” – półtwardy, bardziej zwarty i ciemniejszy (dojrzewa 20-60 dni), oraz „curado” – najdroższy, twardy (leżakuje od 2 miesięcy do roku). Warto wiedzieć, że do ostatniego, oprócz mleka koziego, dodawane jest także mleko owiec kanaryjskich, ale jego ilość nie może przekraczać 15% zawartości całego sera. Kozie mięso jest składnikiem zup i gulaszy, z których najbardziej popularne jest „puchero majorero” podawane jako danie jednogarnkowe lub dwa oddzielnie. Składa się z koziego mięsa, ciecierzycy i mnóstwa warzyw: batatów, ziemniaków, marchewki, cukinii, pomidorów, cebuli, czosnku, kolb kukurydzy i papryki. Doprawia się je ziołami oraz czosnkiem. Popularnością na wyspie cieszy się również pieczone koźlę.

Na Fuerteventurze, jak na wyspę przystało, nie brakuje ryb i owoców morza. Do najpopularniejszych należą sardynki, tuńczyk i dorada. Świeże, przyrządzane w bardzo prosty sposób, z dodatkiem lekkich sosów, są niezwykle aromatyczne i przepyszne. „Pescado a la sal” to biała ryba w soli pieczona w piecu. Z kolei „Sancocho Canario” składa się z duszonej solonej ryby i ziemniaków oraz ziół i przypraw. Restauracje i portowe knajpki oferują także smażone steki z tuńczyka, smażone kalmary i grillowaną ośmiornicę – „pulpo a la plancha”. Z reguly podaje się je z „papas arrugadas”.

Jakie jeszcze potrawy (w tym napoje) warto spróbować z tej lokalnej kuchni? Oto one:

1). „Gambas al allijo” – czyli krewetki smażone w oliwie z papryczką, czosnkiem i natką pietruszki.

2). Omlet po kanaryjsku – z kalmarami i pomidorami to pyszne i łatwe danie.

3). „Pella de gofio” – kulki z mąki „gofio” z miodem, orzechami, migdałami, rodzynkami i skórką z cytryny.

4). Likier bananowy – ma przejrzysty, intensywnie żółty kolor przywodzący na myśl letnie słońce. Jest słodki i bardzo smaczny.

Aby dłużej wspominać smaki Fuerteventury, warto przywieźć do domu kanaryjski specjał „ron miel”, czyli rum miodowy, oznaczony certyfikatem „Chronione Oznaczenie Geograficzne”. To pyszna mieszanka rumu z trzciny cukrowej z miodem, o 30-procentowej zawartości alkoholu. W walizce warto również znaleźć miejsce na słoiczki z sosami „mojo rojo” i „mojo verde”, paprykę „pimenton”, a także wyśmienite dżemy z fig, kaktusa, banana, gujawy czy cytryn.