Jak zachęcić mężczyznę do gotowania

– Co mi dobrego zrobiłaś na kolację – pyta on. – Jeszcze nic – odpowiada ona, myśląc, że czasy, kiedy gotowała z rozkoszą i „w podskokach” dawno się skończyły

 

Twój facet nie gotuje? Dlaczego? Nie umie? Jasne. Ty też kiedyś nie potrafiłaś i co z tego.. jakoś się nauczyłaś, więc on też na pewno może. Problem więc polega na tym, że nie chce? No właśnie. Nie ważne do jakich badań zajrzysz i kogo zapytasz. Na pewno potwierdzi się naukowo udowodniona teza jakoby niemal każdy mógł gotować, część populacji będzie robić to lepiej, druga część gorzej. Ale nawet wśród tych gotujących marnie znajdzie się na pewno spora część takich osobników, którzy mogliby więcej, gdyby tylko chcieli. Ale czy można sprawić, że Twojemu mężczyźnie po prostu będzie się chciało?

Czym skorupka za młodu

Jeśli mamy do czynienia z młodym związkiem (nie mylić z młodym mężczyzną) można wiele. Jeśli samiec, który nie jest 100 procentach pewien swojej pozycji, taki, który zabiega jeszcze o względy swojej wybranki, zadanie jest ułatwione. Wówczas można bowiem położyć większy nacisk na faceta, by ten przekonał się jednak do gotowania. Czy to ze względu na chęć spełniania życzeń swojej partnerki czy też z obawy o to, że w każdej chwili może ona uciec z kucharzem. Im dalej w związek, tym sytuacja jest trudniejsza. Mamy do czynienia z przyzwyczajeniem, które nie pozwala mężczyźnie wyobrazić sobie sytuacji innej niż ta zakorzeniona w jego świadomości. Jednak i tu znajdzie się sposób, warunkiem jest cierpliwość, konsekwencja i dobra motywacja, bo to prawie jak z dzieckiem.

Krok pierwszy – sprawdzam

Najpierw warto sprawdzić jak bardzo nasz mężczyzna potrafi lub nie potrafi gotować. Test jest prosty. Informujemy naszego partnera, że musimy zostać do późna w pracy, a wieczorem ma odwiedzić na np. para znajomych.
Jesteś Kochany w stanie coś na szybko przygotować? – pytamy zmartwionym głosem. Jeśli zdecydowanie stwierdzi, że to poza jego zasięgiem – mamy problem, jeśli zacznie zadawać pytania – jest dobrze, bo to znaczy, że będzie się starał.

Krok drugi – od czasu do czasu

Nie bój się prosić o jakieś łatwe kuchenne zadania. Kanapka do pociągu, niedzielne śniadanie do łóżka – to najlepsze metody na oswojenie samca z kuchnią. Im częściej i odważniej będziemy prosić o takie małe przysługi, tym częściej będziemy mogły przypomnieć mu:
Przecież potrafisz, sama widziałam.

Krok trzeci – obiady weekendowe

Z czasem facet pownien gotowac coraz częsciej. Możecie ugotować je wspólnie, będzie to mile spędzony czas.

Krok trzeci -akceptacja i polubienie

Idealne sytuacja kiedy mężczyzna polubi gotowanie i będzie mu to sprawiało przyjemność. Z korzyścią dla Waszej pary.