Samyang – ostry ramen koreański z torebki

Ten wpis inauguruje serie testów gotowych produktów dostępnych w polskich sklepach (ale i nie tylko). Na początek – coś z kuchni koreańskiej – Rameyon czyli p prostu makaron z torebki. O tym ramenie słyszałem już wcześniej, gdyż na Youtube można znaleźć challenge z jego udziałem – po prostu jest dosyć ostry (wg różnych rankingów – 2 lub 3 pozycja wg najostrzejszych ramenów dostępnych w Korei). Swój nabyłem na Allegro.

Otwieramy torebkę, a w niej makaron + dwie torebki – jedna z sosem, druga z suchymi przyprawami (papryka chilli i coś jeszcze, ale cięzko określić co). Przygotowywanie podobne do klasycznych zupek z torbeki, ale są małe róznice. Najpierw zagotowujemy wodę, dodajemy do niej makaron, gotujemy przez około 5-6 minut, wylewamy większość wody (zostawiamy wg przepisy 9 łyżek) i dodajemy sosik. Gotujemy około 1-2 minut, dodajemy suche przyprawy i gotowe. 

Próbujemy – pierwsze wrażenia? Spodziewałem się że będzie ostrzejsze. Intryguje za to sama konsystencja makaronu. Zupełnie inna niż w zupkach dostępnych w Polsce. Jest mocno sprężysty i lekko stawia opór przy gryzieniu. Podoba mi się bardzo! Smak sosu też jest fajny – niby troszkę pomidorowy, ale nie za bardzo. Po chwili do głosu dochodzi jednak ostrość i narasta coraz bardziej. Gdy kończę ramen – jest już naprawdę ostro! Ale jestem zadowolony. Ostrość ostrością, ale smak jest na prawdę przyjemny. Kilka torebek mi jeszcze zostało co mnie cieszy.

Werdykt? Dla fanów ostrych dań oraz dań z torebek – konieczność. Jeśli jadasz tylko dania restauracyjne lub przygotowywane od początku samodzielnie – można odpuścić. A jesli nie trawicie ostrości – nie próbować w żadnym wypadku!